Pokoik z widokiem na Ziemię
Blog > Komentarze do wpisu

jaka to prosta rzecz zawrócić facetowi w głowie ... ;)

wlasnie wrocilam z drugiego spotkania z gosciem poznanym przypadkiem gdzies w przestrzeni wirtualnej. nie powiem bylo milo, obejrzalam swietny film z Di Caprio Incepcja, świetny polcema naprawdę. A co do samego człowieka? Po drugim spotkaniu wiem, że go lubię, fajnie mi się z nim rozmawia, zdjęcie było adekwatne do realiow co rzadko sie zdarza ... ale ... no wlasnie ja zdaje sobie sprawe z tego jak (to bedzie bardzo nieskromne) potrafie zadzialac na faceta. problemem nigdy nie bylo zdobycie kogos (no moze z jednym wyjatkiem) ale poznanie nowej osoby, zawsze mowilam ze jak juz poznam, to go zdobede i tak jest. te wszystkie triki stosowane przez kobiety, ladna sukienka, obcasy, dokladny makijaz i "wycwiczony" najlepszy usmiech i szczerosc do bolu, pomagaja w tym bardzo skutecznie. i nie zdziwilo mnie dzisiaj mile pozegnanie i to ze wykonal pierwszy krok, bo tego sie spodziewalam, nawet czekalam z cieawoscia. zabil mnie natomiast haslem, abysmy zawiesili juz teraz swoje konta na portalu, bo w sumie to on czuje juz ze dobrze trafil. starajac sie ukryc zaskoczenie, stwierdzilam ze najlepiej bedzie jak kazde to zrobi w swoim czasie, jak do tego dojrzeje, bo ja po dwoch spotkaniach nie jestem w stanie powiedziec (mimo iz juz go po czesci duzej rozszyfrowalam) ze to wlasnie z nim chce byc na dluzsza mete. owszem teraz jest fajnie, ale my sie przeciez jeszcze nie znamy, nawet nie znamy swoich nazwisk i adresow itp. myslalam ze na tym sie skonczy, ale jak juz wrocilam do domu zadzwonil w tej sprawie aby przedyskutowac swoje szczere intencje. mialam sie jutro odezwac ale skoro juz poruszyl ten temat, to poprosilam aby wrzucil troche na luz, niech da czasowi zadzialac, bo ja nie jestem w stanie sie teraz juz okreslic, poza tym w ostatnim czasie zmienilam swoje zycie dosyc mocno i cenie sobie niezaleznosc i dystans jaki mam teraz do facetow. mamy o tym porozmawiac jak sie spotkamy, ale widze ze gosc jest juz "ugotowany".

teraz jak bedziecie to czytac pomysliscie jaka ze mnie wyrafinowana zołza, owszem nie wstydze sie tego ze jestem swiadoma swoich zamierzen i tego co chce osiagnac. nie mam juz takich euforycznych napadow emocji jak daaawno temu po randkach ze to na pewno jest ten jedyny i tylo z nim chce byc. nie oczekuje ich juz nawet, bo wiem ze zdarzaja sie rzadko. uswiadomilam go ze duzo pracuje, na dwoch prawie etatach i nie mam czasu na spotkania codziennie czy nawet co drugi dzien. ma to przemyslec, zobaczymy, ale fakt ze facetom latwo zawrocic w glowie nie starajac sie nawet zbyt specjalnie ;)

Zołza ;)

sobota, 07 sierpnia 2010, zlota_inka

TrackBack
TrackBack URL wpisu: